W chodniku 1030 metrów pod ziemią, w kopalni "Halemba", jest ciągle zbyt niebezpiecznie, by mogła tam zjechać komisja Wyższego Urzędu Górniczego. Uznał tak w niedzielę sztab doradzający kierownikowi akcji. Możliwe, że komisja zjedzie przeprowadzić wizję lokalną, w miejscu katastrofy, w przyszłym tygodniu.
W miejscu katastrofy nie ma pożaru i zagrożenia metanem, ale w każdej chwili warunki mogą się gwałtownie pogorszyć. Zwłaszcza że ciągle nie udaje się przewietrzyć jednego fragmentu wyrobiska. Dlatego sztab zdecydował, że na razie komisja badająca przyczyny katastrofy nie zjedzie na dół.
Aby wizja miała sens, eksperci muszą pracować bez masek i aparatów tlenowych, i móc swobodnie pobierać próbki. Sztab ma się zebrać we wtorek o 18.00 i może wtedy zdecyduje, że 20-osobowa komisja może już badać miejsce tragedii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|