Dziennik Gazeta Prawana logo

Ćwierć wieku w więzieniu za katowanie dziecka

12 października 2007, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To straszne i makabryczne" - tak emocjonalnie sąd, nieskory zwykle do okazywania wzruszenia, mówił o tym, co zrobił ze swoim własnym synem 31-letni Marcin W. Mężczyzna bił swoje dziecko tak, że u trzymiesięcznego Kubusia zanikł mózg. Teraz sadysta spędzi za kratami 25 lat.

Ta decyzja sądu apelacyjnego w Łodzi jest ostateczna. Sędziowie uznali, że ćwierć wieku w wiezieniu to sprawiedliwa kara, bo wyrodny ojciec chciał zabić swojego synka. Katował go trzy dni: ściskał i potrząsał, uderzał nim o twarde przedmioty. A do tego nie pozwalał rodzinie pójść z Kubusiem do lekarza. Teraz dziecko nie słyszy, nie widzi i nie reaguje na dotyk. I tak będzie do końca życia.

Adwokat Marcina J. usiłował przekonać sąd, że to nie jego klient bił dziecko. Bo opiekowała się nim również babcia. Sam oskarżony nie przyznawał się do winy. Ale sąd mu nie uwierzył. "Linia obrony, która pojawiła się w apelacji, jest spekulacją, która nie znajduje żadnego uzasadnienia w aktach sprawy, wręcz przeczą jej zgromadzone dowody" - mówił sędzia.

Wyrok 25 lat więzienia mógł zapaść dzięki wytycznym ministra Zbigniewa Ziobry dla prokuratorów. Ten zalecił, by w przypadku pobić dzieci śledczy rozważali, czy nie można zmienić kwalifikacji prawnej na usiłowanie zabójstwa. Bo Marcin J. początkowo odpowiadał za pobicie syna. Mógł za to trafić za kraty na maksimum 10 lat. Ale prokurator zastosował się do sugestii ministerstwa. I sąd uznał, że rzeczywiście ojciec chciał zabić swoje dziecko.

Dwuletnim teraz Kubusiem opiekuje się siostra oskarżonego i fundacja, która zajmuje się małymi dziećmi, nad którymi znęcali się rodzice.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj