Po tym jak DZIENNIK opisał, jak nauczycielka upokarzała maturzystę, w Opocznie wrze. Ale tylko poza szkołą. W samym liceum dyrekcja wciąż bagatelizuje problem. Nadal nie ma też reakcji kuratorium w Łodzi.
W sobotę napisaliśmy o lekcji języka polskiego w Liceum im. Stefana Żeromskiego w Opocznie. Halina Mikołajczyk, polonistka z 17-letnim stażem, przyniosła do szkoły
kij, worek i groch. Poprosiła do siebie Marcina - maturzystę, który oblał próbny test. Chłopak klęczał na grochu, na głowę miał założony worek. Potem dostał kilka razów kijem.
"Tylko żartowałam, uczeń na wszystko się godził" - tłumaczyła wtedy nauczycielka. Dyrekcja postanowiła ukarać nauczycielkę jedynie upomnieniem.
Wczoraj, już po naszej publikacji, w nagłym trybie zebrała się rada pedagogiczna. "Nie chcemy wyciszyć sprawy" - zapewnia nas Małgorzata Mróz-Duda, dyrektor szkoły. "Jesteśmy renomowaną placówką i nie możemy sobie na taki luksus pozwolić. Uczeń jest dla nas najważniejszy" - dodaje.
Dyrekcja ubolewa, że opublikowany przez nas artykuł dotknął "całą społeczność uczniowską", a także radę rodziców. "Wszyscy uważają, że nie ma problemu" - mówi Mróz-Duda. "Do szkoły nie wpłynęła żadna oficjalna skarga. Mimo to pani Mikołajczyk dostała upomnienie. Przypuszczam, że ktoś chciał zrobić naszej szkole krzywdę. Jesteśmy tym zbulwersowani" - dodaje.
Wczoraj, już po naszej publikacji, w nagłym trybie zebrała się rada pedagogiczna. "Nie chcemy wyciszyć sprawy" - zapewnia nas Małgorzata Mróz-Duda, dyrektor szkoły. "Jesteśmy renomowaną placówką i nie możemy sobie na taki luksus pozwolić. Uczeń jest dla nas najważniejszy" - dodaje.
Dyrekcja ubolewa, że opublikowany przez nas artykuł dotknął "całą społeczność uczniowską", a także radę rodziców. "Wszyscy uważają, że nie ma problemu" - mówi Mróz-Duda. "Do szkoły nie wpłynęła żadna oficjalna skarga. Mimo to pani Mikołajczyk dostała upomnienie. Przypuszczam, że ktoś chciał zrobić naszej szkole krzywdę. Jesteśmy tym zbulwersowani" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl