Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmiertelnie pobili przechodnia, odpowiedzą za zabójstwo

12 października 2007, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprawiedliwości stanie się zadość. Dwóch z czterech bandytów, którzy 11 grudnia skopali w Kołobrzegu na śmierć 35-letniego przechodnia, odpowie za zabójstwo, a nie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Jak dowiedział się od Zbigniewa Ziobro dziennik.pl, prokuratura zmieniła dla nich kwalifikację czynu. Teraz mogą trafić za kraty nawet do końca życia.

Dziennik.pl apelował o to od chwili, gdy prokuratura postawiła pierwsze zarzuty. Pod koniec grudnia minister sprawiedliwości zapewnił nas, że postara się o dokładne zbadanie sprawy. I słowa dotrzymał.

"Na moje polecenie prokuratura apelacyjna dokonała analizy prawnej czynu. Dramatyzm opisu tego przestępstwa wskazywał, że nie mamy tu do czynienia z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym, ale z zabójstwem. Niestety, w Polsce często dochodzi do tego, że dla pewnej łatwizny nawet brutalne zabójstwa ocenia się jako pobicia ze skutkiem śmiertelnym. To wypacza obraz sprawy i prowadzi do wymierzania zabójcom znacznie łagodniejszych kar. Z taką praktyką się nie zgadzam" - mówi dziennikowi.pl minister sprawiedliwości. "Wyniki kontroli i dowód z sekcji zwłok sprawiły, że w przypadku dwóch sprawców zmieniono kwalifikację czynu na zabójstwo" - mówi Ziobro.

Jeszcze nie wiadomo, jak postępowanie zakończy się dla dwóch pozostałych bandytów. Oni ciągle mają zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym.

11 grudnia Mariusz Grabowski wracał po południu z pracy. Na jednej z osiedlowych ulic zaczepiło go czterech pijanych bandytów. Zaczęli go bić, a gdy się przewrócił - skopali do nieprzytomności. Z nudów. Mimo że karetka przyjechała błyskawicznie, Mariusza nie udało się uratować.

Bandyci wpadli w ręce policji po kilku godzinach. Okazało się, że to uczniowie jednego z kołobrzeskich techników. Prokuratura postawiła im zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co mogli do więzienia trafić najwyżej na 10 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj