Dziewięcioletni Szymon miał już nigdy nie odzyskać czucia w ręce. Tragicznie skończył się wypadek podczas zabawy. Ale lekarze z krakowskiego szpitala podczas nowatorskiego zabiegu odtworzyli nerw jego dłoni.
Udało się dzięki połączeniu przerwanych końcówek nerwu wstawką zwaną nuragenem. To biomateriał niezwykle rzadko stosowany w Polsce. Dwucentymetrowa wstawka kosztuje 2,5 tys. zł, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie finansuje tego materiału. Za nuragen zapłacił więc szpital w Prokocimiu, a mały Szymon będzie miał sprawną dłoń.
Zabieg był trudny, bo zwykle chirurdzy są w stanie połączyć nerw, jeśli jego ubytek jest krótszy niż centymetr. U Szymona ubytek przekraczał dwa centymetry.
Chłopiec zranił się, gdy podczas zabawy uderzył ręką w szybę. Ostry odłamek szkła przeciął nerw i dziecko straciło czucie w palcach. Teraz rodzice 9-latka są szczęśliwi i czekają na powrót synka do zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|