Dziennik Gazeta Prawana logo

Uliczna bitwa o 2 zł

12 października 2007, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do zaczęcia poważnej bijatyki wiele nie potrzeba. W Warszawie wystarczyło 2 zł. Sprzedawca z baru z kanapkami prosi o pieniądze, ale kupujący pokazuje mu figę. Padają ostre słowa, ktoś z długiej kolejki nie wytrzymuje. Zaczyna się walka.
Gdy w ruch idą pięści, to przestaje być ważne, o ile się bije. Ważne, że bić się jest o co. Z minuty po minucie do nocnej walki pod sklepem przyłączali się kolejni wojownicy. Latają talerze, słychać tłuczone szkło, i śmiech świadków. Zupełnie jak na slapstickowej komedii, każdy tu walczy z każdym.Co widać na zdjęciach w "Fakcie", wszystko rejestrują kamery monitoringu miejskiego.

Na nagraniu widać jak grupa mężczyzn bez skrupułów kopie leżącego człowieka. Gdy zjawiają się policjanci, z trudnością pacyfikują rozwścieczoną bandę bijących się ludzi. Aresztują osiem osób. Za udział w bójce grozi im do 3 lat więzienia. O losie najmłodszego z chuliganów 15-letniego Patryka M zadecyduje sąd dla nieletnich.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj