Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatłukł na śmierć, wpadł w ręce policji

12 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja złapała mordercę, który w nocy pobił pod szczecińską dyskoteką na śmierć 38-latka. Poszukiwania trwały 16 godzin. Policjanci nie wykluczają, że będą kolejne zatrzymania.

Policjanci najpierw szukali go w mieszkaniu, jednak tam go nie znaleźli. Zaczęli szukać po mieście, wśród znajomych. Wreszcie się udało. "Nie spodziewał się zatrzymania. Nieumundurowani policjanci złapali go w zasadzce" - powiedział Zenon Butkowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

Około godziny 3 nad ranem bandyta - szczupły, około 25-letni mężczyzna - uderzył 38-latka tępym narzędziem w okolice głowy i uciekł. Prawdopodobnie był pod wpływem narkotyków. Nie pomogła natychmiastowa pomoc świadków zdarzenia. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Wcześniej, jak dowiedział się dziennik.pl, morderca to szczupły, młody mężczyzna. Ma krótkie blond włosy. Był ubrany w jasną bluzę od dresu. Cechą charakterystyczną bandyty jest garbaty nos.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj