Za potrójne zabójstwo, bo takie zarzuty postawiono Damianowi C., grozi mu dożywocie. Na razie strażnik więzienny z Sieradza, który wczoraj z wieżyczki strzelał do radiowozu, za kratami spędzi trzy miesiące. Zdecydował tak sąd.
Prokuratorzy ujawnili, że 28-letni Damian C. przyznał się do winy. Ale jak sami przyznają - nie ma to większego znaczenia, bo wina ta jest oczywista. Wczorajszą strzelaninę widziało wielu świadków.
Rzecznik prokuratury okręgowej Józef Mizerski dodaje, że strażnik będzie jeszcze przesłuchiwany.
Komendant główny policji Krzysztof Kornatowski, który dziś przyjechał do Łodzi zapewnił, że rodziny zastrzelonych w Sieradzu policjantów otrzymają wszelką pomoc - zarówno psychologiczną jak i finansową. Dzieci zmarłych policjantów dostaną stypendia. Swoją pomoc zadeklarowało także PZU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|