Miał zaledwie 25 lat. W piątek zginął w Iraku. W Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w miejscowości Poświętne-Studzianna (Łódzkie) rodzina, przyjaciele i władze państwowe pożegnały kaprala Tomasza Jurę, 25. polską ofiarę wojny na Bliskim Wschodzie.
Mszy przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski. Byli członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi oraz żołnierze z 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego. Przyjechał też minister obrony Aleksander Szczygło.
Po mszy Tomasz Jura został pochowany na pobliskim cmentarzu. Jego rodzina odebrała Krzyż Kawalerski Orderu Krzyża Wojskowego, pośmiertnie przyznany kapralowi przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Polski żołnierz zginął, gdy tuż obok samochodu, którym jechał, wybuchła mina. Czterech żołnierzy zostało lekko rannych - są poparzeni i pokaleczeni. Tomasz Jura był ochotnikiem, strzelcem karabinu maszynowego. W wojsku służył od trzech lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|