Mundurowi stali na poboczu, pilnując porządku na drodze. Nagle zobaczyli jadącego rowerem staruszka. Wyglądał dziwnie, ale jechał prosto. Tak prosto, że lada moment uderzyłby w radiowóz. Wcale nie zamierzał ominąć pojazdu!
Policjanci, chcąc uratować dziadkowi życie, z piskiem opon opuścili pobocze. Gdy zatrzymali szalonego rowerzystę, już wiedzieli, dlaczego próbował rozjechać ich auto. Staruszek był tak pijany, że nawet nie wiedział, co robi. Miał w wydychanym powietrzu dokładnie 4,8 promila alkoholu!
Teraz dziadka-pijaka czeka rozprawa przed sądem 24-godzinnym. Niewykluczone, że spędzi za kratkami nawet rok.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
