Osiemdziesiątka na karku i prawie pięć promili w wydychanym powietrzu. Oto pirat z Czerniewic (Łódzkie), który próbował rozjechać policyjny radiowóz. Rowerem!
Mundurowi stali na poboczu, pilnując porządku na drodze. Nagle zobaczyli jadącego rowerem staruszka. Wyglądał dziwnie, ale jechał prosto. Tak prosto, że lada moment uderzyłby w radiowóz. Wcale nie zamierzał ominąć pojazdu!
Policjanci, chcąc uratować dziadkowi życie, z piskiem opon opuścili pobocze. Gdy zatrzymali szalonego rowerzystę, już wiedzieli, dlaczego próbował rozjechać ich auto. Staruszek był tak pijany, że nawet nie wiedział, co robi. Miał w wydychanym powietrzu dokładnie 4,8 promila alkoholu!
Teraz dziadka-pijaka czeka rozprawa przed sądem 24-godzinnym. Niewykluczone, że spędzi za kratkami nawet rok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|