Hiszpańscy policjanci odbili porwanego Dominika J. tylko po to, by za utrudnianie śledztwa... wsadzić go za kratki. Uwolniony przez mundurowych mężczyzna nie chciał po prostu zeznawać przeciw swym porywaczom.
Zdumieni policjanci słuchali, jak Polak zaprzecza, by ktokolwiek go porwał. Cały czas krył przestępców. Funkcjonariusze wsadzili go więc do celi.
Hiszpanie starali się uwolnić Dominika J. od kilku tygodni. Cynk o porwaniu dostali od mundurowych z Krakowa. Porywacze, którzy wciągnęli mężczyznę do bmw, zażądali od jego krakowskiej rodziny 3 tys. euro. Rodzina od razu poszła na policję, a funkcjonariusze powiadomili swych kolegów z Hiszpanii.
Hiszpanom udało się zatrzymać kilku członków gangu, którzy przyznali się do porwania i wydali, gdzie ich koledzy trzymają porwanego Polaka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|