"Sprawdzamy jak doszło do wypadku" - mówi dziennikowi.pl podinspektor Mirosław Micor łódzkiej policji. Na skrzyżowaniu ulic Kopcińskiego i Narutowicza pięć osób czekało na chodniku na zielone światło. Nagle kierowca jednego z samochodów wjechał na chodnik i uderzył w słupek obok sygnalizatora. Nie wiadomo, czy zasłabł kierowca, czy zawiodła maszyna. Policja nie mówi też, czy kierowca był trzeźwy.
Ranni trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
