Dziennik Gazeta Prawana logo

Poszukiwacz pamiątek zginął w bunkrze

13 października 2007, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Poszukiwacz pamiątek zginął w Poznaniu. Wszedł do jednego z bunkrów, jednak zabrakło mu powietrza i zasłabł. Jego dziewczyna natychmiast wezwała pomoc, ale strażacy nie zdążyli go uratować.

"Dziura w bunkrze miała kilka metrów głębokości. Mężczyzna opuścił się na linie, ale na powrót zabrakło mu tlenu" - mówi dziennikowi.pl aspirant Zbigniew Paszkiewicz z poznańskiej policji.

Ratownicy początkowo myśleli, że na dnie starego bunkra leży dziecko, a pomoc wezwała opiekunka. Okazało się jednak, że poszukiwacz skarbów był bardzo drobnej budowy. Po kilku godzinach strażakom udało się dotrzeć do, uwięzionego w Forcie V na Naramowicach, mężczyzny. Pomoc jednak przyszła za późno, mężczyzna udusił się.

Funkcjonariusze sprawdzą, czy tragedia to nieszczęśliwy wypadek, czy też zawinił zarządca terenu, bo nie zamknął dostępu do starego, XIX-wiecznego bunkra

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj