Dziennik Gazeta Prawana logo

Motolotniarz spadł do rzeki

13 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Chciał przelecieć pod mostem. Jednak motolotniarz przeliczył swoje możliwości. "Rozbił się i spadł do rzeki" - informuje policja. Najprawdopodobniej zginął, ale policja ani nie odnalazła motolotniarza, ani nie dowiedziała się kim jest.

"Jest bardzo ciemno. Z wody wystaje jedynie skrzydło motolotni i nie możemy ustalić kim jest motolotniarz" - mówi dziennikowi.pl Tadeusz Kaczmarek, rzecznik radomskiej policji.

Dodaje, że w tej chwili zrobiło się tak ciemno, że trzeba było przerwać akcję ratowniczą. "Motolotniarza będziemy szukać od rana, gdy tylko zrobi się jasno" - mówi Kaczmarek.

Jednak szanse na znalezienie motolotniarza żywego są bardzo małe. Prawdopodobnie utopił się w rzece.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj