60 Polaków koczuje na lotnisku w Moskwie. Bo zepsuł się samolot rosyjskich linii Aerofłot, którym mieli polecieć do Warszawy. Najgorsze, że nasi rodacy na następny lot do Polski muszą czekać do rana, a w hotelu przy lotnisku nie ma wolnych miejsc.
"Zgodnie z przepisami powinni nas zabrać do hotelu, powinni nam zapewnić jakiekolwiek warunki zastępcze, bo to samolot ich linii się zepsuł" - powiedział RMF FM rozżalony pasażer, który utknął na moskiewskim lotnisku.
Niestety, Polacy nie mogą wyjść do miasta, bo podróżują tranzytem i nie mają rosyjskich wiz. A w hotelu przy lotnisku nie ma już wolnych miejsc. Nasi rodacy na dzisiejszy samolot poczekają więc w lotniskowej poczekalni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl