Pielgrzymkę da się namierzyć dzięki telefonom komórkowym. Bo każdą komórkę da się bez przeszkód znaleźć w terenie. Potem wystarczy tylko te symbole ustawić na elektronicznej mapie i już można zobaczyć, gdzie jest pielgrzymka lub jaką drogą szła. Z każdą grupą pójdzie fotoreporter, który zdjęcia, zrobione telefonem komórkowym, od razu prześle na stronę pielgrzymkową, by każdy mógł zobaczyć, jak maszerują wędrowcy.
Organizatorzy pielgrzymek wiedzą jednak, że cudu nie będzie i nowoczesne telefony kilku dni bez ładowania nie wytrzymają. Dlatego co wieczór rozstawią specjalne namioty z generatorami, gdzie można będzie spokojnie doładować baterię telefonu.
Księża liczą, że nowoczesne technologie przyciągną młodzież. Bo jeśli ludzie zobaczą, że na pielgrzymce może być fajnie, to w przyszłym roku pójdą nie na wirtualną, a na prawdziwą wyprawę.