Pielgrzymkę da się namierzyć dzięki telefonom komórkowym. Bo każdą komórkę da się bez przeszkód znaleźć w terenie. Potem wystarczy tylko te symbole ustawić na elektronicznej mapie i już można zobaczyć, gdzie jest pielgrzymka lub jaką drogą szła. Z każdą grupą pójdzie fotoreporter, który zdjęcia, zrobione telefonem komórkowym, od razu prześle na stronę pielgrzymkową, by każdy mógł zobaczyć, jak maszerują wędrowcy.
Organizatorzy pielgrzymek wiedzą jednak, że cudu nie będzie i nowoczesne telefony kilku dni bez ładowania nie wytrzymają. Dlatego co wieczór rozstawią specjalne namioty z generatorami, gdzie można będzie spokojnie doładować baterię telefonu.
Księża liczą, że nowoczesne technologie przyciągną młodzież. Bo jeśli ludzie zobaczą, że na pielgrzymce może być fajnie, to w przyszłym roku pójdą nie na wirtualną, a na prawdziwą wyprawę.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
