Skierowanie na badanie od onkologa, na którym lekarz dopisał "pilne" - to nie wystarczyło, by w ogarniętym strajkiem szpitalu ktoś zainteresował się chorą kobietą. Dlatego Anna Gawlik i inni pacjenci, odesłani z kwitkiem ze Szpitala Wojewódzkiego w Radomiu, zorganizowali przed placówką protest.
Demonstrujący pacjenci jak z rękawa sypią przykładami, kiedy lekarze ze względu na strajk odsyłali chorych do domów. Chcą dokładnie spisać wszystkie przypadki odmowy udzielenia pomocy i poprosić o pomoc ministra zdrowia oraz rzecznika praw pacjenta.
Protestujący pacjenci nie chcą wiele - domagają się, by najzwyczajniej w świecie wykonywano im badania, na które dostali skierowanie. Strajkujący medycy rozkładają ręce i tłumaczą, że jeśli nie ma zagrożenia życia, na badania można poczekać.
Obie protestujące strony nie dogadały się. Pacjenci zastanawiają się nad okupacją szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl