Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany kierowca rozbił autobus PKS

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To prawdziwy cud, że nikomu nic się nie stało. Kompletnie pijany kierowca autobusu PKS woził pasażerów na trasie z Białego Boru do Bobolic w Zachodniopomorskiem. Kilkaset metrów przed ostatnim przystankiem autobus zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na szczęście wszyscy pasażerowie wysiedli wcześniej.

Kierowca autobusu miał aż 2,2 promila alkoholu we krwi. Kompletnie pijany woził pasażerów przez 18 km na trasie między Białym Borem a Bobolicami.

"Kilkaset metrów przed ostatnim przystankiem w Bobolicach autobus nagle zjechał z drogi, uderzył w głaz, a potem w drzewo. Jest poważnie uszkodzony" - relacjonuje Beata Gliszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

Nikomu nic się nie stało, bo gdy pijany kierowca uderzył w drzewo, to w autobusie nie było już żadnych pasażerów. "Zapewne zdążyli wysiąść wcześniej" - przypuszcza policja.

35-letni kierowca-pijak już stracił prawo jazdy i pracę. Będzie musiał też zapłacić za naprawę autobusu. Do tego za prowadzenie autobusu po pijanemu grożą mu dwa lata więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj