Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzyżacki zamek to kiepski interes

6 września 2010, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znów nie udało się sprzedać zamku w Sztumie. Gotycka budowla, kiedyś letnia rezydencja wielkiego mistrza krzyżackiego Dietricha von Spira, poprzednika Ulricha von Jungingena, miała się stać turystycznym sercem miejscowości.

Prywatny inwestor miał tu stworzyć centrum hotelowo-konferencyjne i zdjąć z barków gminy ciężar finansowania remontów. Najpierw nawalił polonus z Chicago, który obok warowni miał budować lądowisko dla helikopterów. Okazało się, że nie ma pieniędzy. Później słowa nie dotrzymała firma ubezpieczeniowa.

Zamek oraz pół hektara gruntu gmina wyceniła na ok. 7 mln zł.

Ostatni przetarg też zakończył się fiaskiem. – To poważna inwestycja, która zaczyna się zwracać dopiero po 15 latach. A banki nie finansują takich przedsięwzięć, więc chętnych brak – tłumaczy Albert Krajewski, właściciel firmy Kaza pośredniczącej w handlu zabytkowymi nieruchomościami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj