Dziennik Gazeta Prawana logo

Znęcali się nad dziećmi. Nikt nie przeszkodził

22 września 2010, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bieda w rodzinie Trzeba jej zabrać dzieci
Bieda w rodzinie Trzeba jej zabrać dzieci/Inne
Rzecznik Praw Dziecka z urzędu podjął interwencję w sprawie dwóch chłopców z Bydgoszczy, maltretowanych przez opiekunów. Pobite i zaniedbane rodzeństwo trafiło do domu dziecka, opiekunowie zostali aresztowani.

O dwóch chłopcach z Bydgoszczy, bitych i zaniedbywanych przez matkę i jej konkubenta, zawiadomił policję w poniedziałek sąsiad rodziny. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, zastali w mieszkaniu 2-letniego Kacpra i 4-letniego Dawida - dzieci były posiniaczone, głodne i wyziębione.

Decyzją sądu 26-letnia matka rodzeństwa i jej konkubent trafili na trzy miesiące do aresztu pod zarzutem znęcania się nad dziećmi. Chłopcy zostali przewiezieni do Domu Małego Dziecka w Bydgoszczy.

"W tym konkretnym przypadku chcę sprawdzić, co zawiniło: czy to błąd istniejący w systemie opieki społecznej, czy po prostu czyjaś głupota przyczyniła się do tragedii tych dzieci. Takich spraw w kraju można znaleźć wiele, co potwierdzili przedstawiciele służb i urzędów, z którymi spotkałem się w Bydgoszczy, a chcę na tym przykładzie sprawdzić, co można poprawić lub zmienić, by takich tragedii było mniej" - powiedział w środę Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.

Informacje o maltretowaniu dzieci docierały do opieki społecznej od dłuższego czasu i zastrzeżenia rzecznika wzbudziło długotrwałe zajmowanie się sprawą przez sąd. W maju zapadła decyzja o umieszczeniu chłopców w placówce opiekuńczej, ale nie nadano jej klauzuli wykonalności.

Od decyzji sądu odwołała się matka i sprawa do dziś nie została prawnie zakończona.

"Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w tym czasie, przez te cztery długie miesiące, dzieci nadal były bite i zaniedbywane. Oczekuję od ministra sprawiedliwości skontrolowania, dlaczego sąd nie zdołał szybciej załatwić tej sprawy" - zapowiedział Michalak.

W rodzinnym domu stosowano przemoc wobec dzieci, aby "nauczyć" je samodzielnego załatwiania potrzeb fizjologicznych: opiekunowie np. przywiązywali im do nóg nocnik, dzieci musiały chodzić tak przez kilka godzin. Aby nie przeszkadzały opiekunom, bracia byli zmuszani do wielogodzinnego chodzenia od ściany do pieca, aż ze zmęczenia zasypiali na ziemi.

Matka chłopców nie przyznała się do winy, a jej konkubent potwierdził, że bił dzieci. Obojgu przedstawiono zarzuty psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi, grozi im kara do pięciu lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj