Co więcej, już 21 proc. osób przyznaje się, że odwiedza galerie codziennie. Natomiast przeciętny klient to taki, który odwiedza centrum 2 – 3 razy w tygodniu i spędza w nim średnio trzy godziny. Warto dodać, że w okresie przedświątecznym, podobnie jak w czasie wyprzedaży, czas spędzany w galeriach wydłuża się średnio o 5 godzin.

– Polacy pokochali multifunkcjonalność tych obiektów, podobnie jak przed laty Niemcy, Amerykanie czy Brytyjczycy. W miejscach tych nie tylko robimy zakupy, lecz także spędzamy czas ze znajomymi, prowadzimy interesy, przychodzimy na spacer. Co ważne, obiekty te oferują często więcej atrakcji niż centra miast – mówi Marta Drzewiecka z Silesia City Center.

Ponadto shopping staje się ulubioną rozrywką mężczyzn. Przyznaje się dziś do tego 15 proc. ankietowanych. Najpopularniejszym kierunkiem zakupów są dla nich jednak sklepy ze sprzętem i księgarnie – wybiera je ponad 60 proc. panów. Dopiero na trzecim miejscu są sklepy z ubraniami – 21 proc. Co innego w przypadku kobiet, które najwięcej pieniędzy wydają na ubrania – nawet 80 proc. – resztę na kosmetyki. Średnio podczas jednego wypadu do centrum handlowego zostawiają około 300 zł. Rekordzistki potrafią natomiast wydać nawet 10 tys. zł na zakupy. Nic dziwnego, jak wynika z danych GUS, średnio na ubrania wydajemy 5,1 proc. domowego budżetu, podczas gdy na edukację niecałe 1,2 proc.

Dlatego nawet luksusowe marki, które w innych krajach Europy otwierają salony przy głównych ulicach miast, w naszym kraju debiutują w centrach handlowych.