Dziennik Gazeta Prawana logo

Wykupują polisy ubezpieczeniowe na... groby bliskich

28 października 2010, 06:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wygraj własny pogrzeb
Wygraj własny pogrzeb/Inne
Choć zakup cmentarnej polisy wydaje się na pierwszy rzut oka zbędnym wydatkiem, rośnie liczba osób, które się na niego decydują. Największy na rynku ubezpieczyciel – PZU – ma już kilkanaście tysięcy klientów, którzy ubezpieczyli nagrobki bliskich.

Anna Dyga, ekspert spółki, tłumaczy, że przyczyną rosnącego zainteresowania ubezpieczeniami grobów jest coraz większą liczba aktów wandalizmu i kradzieży, do których dochodzi na cmentarzach. W ubiegłym roku na policję zgłoszono prawie 2 tys. cmentarnych przestępstw. A to wierzchołek góry lodowej, bo wiele osób nie decyduje się na zgłoszenie uszkodzenia nagrobka.

Ubezpieczenie grobu nie jest drogie. W promocji możemy za nie zapłacić już od 50 zł rocznie. Jest sprzedawane w formie polisy dołączanej do ubezpieczenia domu lub mieszkania. Jej cena zależy od lokalizacji i wielkości cmentarza, na którym znajduje się grób.

Ubezpieczenie obejmuje nie tylko grobowiec, lecz także ławeczkę na stałe przymocowaną do nagrobka. Polisa natomiast nie obejmuje kwiatów i zniczy. W przypadku ich kradzieży za nowe będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj