Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef oddziału banku załatwiał na lewo kredyty

3 stycznia 2011, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef oddziału banku załatwiał na lewo kredyty
Shutterstock
Były kierownik jasielskiej (Podkarpackie) filii jednego z banków odpowie za niedopełnienie obowiązków w zakresie udzielania kredytów, fałszowanie dokumentów i wyłudzenie na ich podstawie 108 kredytów na łączną kwotę ponad 2,7 mln zł.

Jak poinformowała w poniedziałek PAP zastępca prok. okręgowego w Krośnie Wiesława Basak, akt oskarżenia w tej sprawie został już skierowany do tamtejszego sądu okręgowego.

Krośnieńska prokuratura zarzuciła 43-letniemu Henrykowi S., że jako kierownik placówki nie dokonywał właściwej weryfikacji wniosków kredytowych, poświadczał nieprawdę i fałszował dokumenty potrzebne do zaciągnięcia kredytów na zakup samochodów i na ich podstawie wyłudzał z banku pieniądze. Podrabiał, m.in. zaświadczenia o zatrudnieniu, o wysokości zarobków.

Prokuratura zarzuciła mu niegospodarność i niedopełnienie obowiązków, w wyniku czego bank poniósł straty w kwocie ponad 2,7 mln zł.

Prokurator Basak wyjaśniła, że żona oskarżonego prowadziła firmę zajmującą się pośrednictwem w handlu samochodami. Taką samą firmę, ale zarejestrowaną na inną osobę, prowadził także sam oskarżony.

Gdy klient chciał kupić w jednej z tych firm samochód, Henryk S. oferował pośrednictwo w załatwianiu kredytu. Do banku trafiał zatem, za pośrednictwem tych firm, komplet niezbędnych dokumentów. W przypadku, gdy brakowało jakiegoś dokumentu, polecał swoim pracownikom przyznanie kredytu i zapewniał ich, że brakująca dokumentacja zostanie uzupełniona.

Mężczyzna fałszował także faktury. "Jeżeli np. faktura za auto wynosiła 10 tys. zł, to oskarżony fałszował fakturę, która była podstawą wypłaty pieniędzy i do banku trafiał wniosek o wypłatę kredytu w wysokości np. 11,5 tys. Gdy bank kredyt przyznał, różnica pomiędzy tymi kwotami trafiała do Henryka S." - wyjaśniła prokurator. Oskarżony tak fałszował kolejne dokumenty, że kredytobiorca spłacał jedynie 10 tys. zł. Natomiast bank był stratny o tę nadwyżkę, która trafiała do oskarżonego.

Henryk S. odpowie także za wystawianie fikcyjnych zaświadczeń na zaciągnięcie w jego banku pożyczki na działalność gospodarczą lub tworzenie nowych miejsc pracy. Na podstawie tych zaświadczeń wyłudzano jednorazowe dotacje dla podejmujących pozarolniczą działalność gospodarczą. W ten sposób oszukał, m.in. Urząd Marszałkowski na kwotę ponad 75 tys. zł.

Akt oskarżenia obejmuje okres od lipca 1998 do maja 2001 roku. Henryk S. wraz z żoną ukrywał się w Niemczech. Dopiero w grudniu 2009 roku na podstawie ENA został przekazany stronie polskiej. Jego sprawa została wyłączona z akt sprawy, którą prowadziła prokuratura w Jaśle, i skierowana do Krosna.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj