Jak powiedział we wtorek PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, miejsce kradzieży zostało dokładnie zbadane przez policjantów ze specjalnej grupy śledczej powołanej przez wielkopolskiego komendanta policji.

Reklama

"We wtorek na miejscu były przeprowadzone dodatkowe oględziny i eksperymenty, przesłuchano też świadków" - powiedział PAP Borowiak.

Pierścień - wykonany z pozłacanego srebra, wysadzany brylantami - ozdobiony był wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Kard. Wyszyński otrzymał go w 1966 roku z okazji millenium chrztu Polski. Jego wartość materialną wyceniono na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Nagrodę za pomoc w odzyskaniu pierścienia wyznaczył prezydent Gniezna Jacek Kowalski. Osoba, która przyczyni się do odzyskania cennej pamiątki, otrzyma od prezydenta złoty herb Gniezna. 5 tys. zł nagrody wyznaczył także bank z Wrześni noszący imię kardynała Wyszyńskiego.

Jak powiedział PAP rzecznik gnieźnieńskiej kurii, ks. Zbigniew Przybylski, wystawa, na której prezentowano także inne cenne przedmioty, nie była monitorowana.

"Katedra, w której zorganizowano wystawę, nie ma systemu monitoringu. Na wystawie poświęconej prymasowi Wyszyńskiemu prezentowany był także m.in. cenny złoty kielich z pateną i sekretarzyk prymasa. Na razie nie wiadomo, kiedy wystawa zostanie ponownie otwarta, zależy to od opinii policji" - powiedział ks. Przybylski.



Pamiątki po prymasie Wyszyńskim pochodziły ze zbiorów Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

"Takie wystawy prezentowane są zazwyczaj w muzeum, ale w związku z tym, że jest ono w remoncie, postanowiono zrobić ją w katedrze. Za tym miejscem przemawiał też fakt, że 2 lutego przypadała rocznica ingresu prymasa do katedry. Na wystawie prezentowane były m.in. zdjęcia dokumentujące ten moment " - dodał rzecznik.

Pierścień był zamknięty w specjalnej gablocie wraz z innymi cennymi przedmiotami. Został ukradziony najprawdopodobniej w niedzielę. Brak pierścienia zauważono w poniedziałek.