Mężczyźni znaleźli się na warszawskim Rondzie De Gaulle'a około 22.30 wieczorem. Przeskoczyli jezdnię, stanęli pod słynną palmą usytuowaną na środku ronda - i zaczęli załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne.

Reklama

Nie uszło to uwagi operatora w centrum monitoringu. Gdy mężczyźni odbiegli od palmy i - po przebiegnięciu jezdni - ruszyli chodnikiem w stronę centrum, kamery miejskiego monitoringu śledziły ich każdy krok.

Policjanci po kilku minutach byli na miejscu. Jak odnotowały kamery, w tym czasie piątka niefortunnych kawalarzy zdążyła wejść do restauracji w Alejach Jerozolimskich. Funkcjonariusze weszli do lokalu, wyprosili ich na zewnątrz - i ukarali mandatami po 500 złotych.