Zostali oni zatrzymani w niedzielę na polecenie Prokuratury Okręgowej w Krakowie. "Zatrzymanym postawiono m.in. zarzuty pobicia, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonego. Zostali oni przesłuchani i wykonano z nimi czynności procesowe" - powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka tej prokuratury Bogusława Marcinkowska.

Reklama

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskami o aresztowanie wszystkich podejrzanych na trzy miesiące.

We wtorek po południu sąd podjął decyzje w sprawie aresztów. Jak poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego Rafał Lisak, jednego z podejrzanych sąd aresztował na trzy miesiące, drugiego - na dwa, uznając, że za stosowaniem aresztu przemawia zagrożenie surową karą i obawa matactwa. Trzeciego podejrzanego sąd aresztował na miesiąc, wyznaczając mu jednocześnie termin do 19 kwietnia na wpłacenie 35 tys. zł poręczenia majątkowego, dzięki któremu może odzyskać wolność. Wobec czwartego podejrzanego sąd nie stosował aresztu.

Ze względu na dobro postępowania prokuratura nie udziela informacji na temat wyjaśnień podejrzanych i bliższych szczegółów sprawy.

Jak informuje prokuratura, prowadzone są dalsze czynności mające na celu ustalenie pozostałych uczestników śmiertelnego pobicia. Podejrzanym grożą kary pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Do napadu doszło 17 stycznia 2011 r. w okolicach ul. Wysłouchów na osiedlu Kurdwanów w Krakowie. Na Tomasza C. ok. godziny 10 czekało kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy 30-latek nadjechał autem, napastnicy ruszyli za nim w pościg. Podczas ucieczki Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek. Wtedy zamaskowani napastnicy zadali mu nożami, pałkami i maczetami kilkadziesiąt ciosów, w wyniku których mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala.

Po napadzie na Tomasza C. zatrzymano siedem osób. Nikomu jednak nie przedstawiono wtedy zarzutów.

Według początkowo podawanych przez policję informacji, tłem ataku mogły być porachunki krakowskich pseudokibiców, ponieważ zaatakowany mężczyzna był związany z pseudokibicami Cracovii. Z przesłuchań wyłoniła się jednak inna możliwa wersja, że atak może się wiązać z porachunkami między grupami przestępczymi handlującymi narkotykami.

Reklama