To już dziewiąta osoba zatrzymana w tej sprawie. Mężczyźnie na razie nie przedstawiono zarzutów.

Reklama

Do śmiertelnego pobicia Tomasza C. doszło 17 stycznia ok. godz. 10 rano w okolicach ul. Wysłouchów na osiedlu Kurdwanów w Krakowie. Gdy 30-latek nadjechał autem, kilkunastu napastników ruszyło za nim w pościg. Podczas ucieczki Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek. Wtedy zamaskowani napastnicy zadali mu nożami, pałkami i maczetami kilkadziesiąt ciosów, w wyniku których mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala.

Po napadzie na Tomasza C. zatrzymano siedem osób. Nikomu jednak nie przedstawiono wtedy zarzutów. Dopiero po kilku tygodniach zatrzymano czterech podejrzanych, potem zatrzymywano kolejnych.

Siedmiu podejrzanych trafiło do aresztu. Jeden z nich będzie mógł opuścić areszt po wpłaceniu 35 tys. zł poręczenia majątkowego. Wobec jednego z podejrzanych sąd nie zastosował aresztu.

Podejrzanym w tej sprawie grożą kary pozbawienia wolności od roku do lat 10.