Sąd uznał, że 67-letnia Jadwiga R. dopuściła się pobicia dziewczynki, ale nie zrobiła tego celowo, tylko po to by ją uspokoić. Sąd uznał, że postępowanie oskarżonej miało niski stopień szkodliwości społecznej.

Reklama

Zakonnica chciała na początku procesu umorzenia sprawy. Swój wniosek argumentowała niską szkodliwością społeczną czynu. Jednak sąd wówczas odrzucił wniosek, bo uznał, że należy przeprowadzić proces, by do końca ustalić fakty.

W środę sąd uznał, że forma opieki zakonnicy nad podopieczną była nieakceptowalna, ale ogłaszając wyrok wziął pod uwagę, że młodzież z ośrodka jest chora i trudna do opieki. Według sądu, kobieta nie umiała sobie poradzić z zachowaniem podopiecznej, dlatego doszło do pobicia i szarpaniny.

Prokurator domagał się kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i orzeczenia zakazu sprawowania opieki nad młodzieżą. Jednak sąd uznał, że skoro kobieta jest na emeryturze i została odsunięta od opieki nad podopiecznymi nie ma powodu, by karać ją w taki sposób.

Jadwiga R. została obciążona opłata sądową w kwocie 60 zł i pozostałymi kosztami sądowymi. Wyrok nie jest prawomocny.

Latem 2009 r. turysta nagrał film, na którym widać, jak siostra bije po głowie i szarpie za włosy niepełnosprawną dziewczynę. Kiedy sprawę nagłośniły media, prokuratura wszczęła z urzędu postępowanie wyjaśniające. W efekcie prokurator oskarżył 66-letnią wówczas zakonnicę o jednorazowe naruszenie nietykalności osobistej 19-letniej dziewczyny. Siostra zakonna nie przyznała się do winy.

W Domu Pomocy Społecznej w Studzienicznej mieszka 50 niepełnosprawnych osób, m.in. z porażeniem mózgowym, zespołem Downa, autyzmem, a także niepełnosprawnych fizycznie. Placówkę prowadzi Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.