Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rzeczpospolita" ma przeprosić ministra obrony narodowej

2 czerwca 2011, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bogdan Klich
Bogdan Klich/PAP/EPA
Wydawca dziennika "Rzeczpospolita" ma przeprosić ministra obrony Bogdana Klicha za artykuł z 2008 r. opisujący domniemane nieprawidłowości w MON - uznał w czwartek Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną w tej sprawie.

Sprawa dotyczy artykułu pt. "Pułkownik oskarża resort obrony" z 7 lipca 2008 roku, w którym autorka, powołując się m.in. na relacje byłego szefa obsługi prawnej MON płk. rezerwy Artura Busza, wskazuje, że w resorcie dochodziło do "łamania i obchodzenia prawa, lekceważenia procedur".

W 2009 roku Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo pełnomocników MON, uznając żądanie ochrony dóbr osobistych za nieuzasadnione. Sąd argumentował wówczas, że MON jest "istotnym resortem dla funkcjonowania kraju" i w związku z tym dziennikarz ma prawo do informowania o stanie faktycznym.

Wyrok sądu I instancji zmienił sąd apelacyjny i nakazał publikację przeprosin na łamach "Rz" za podanie nieprawdziwych informacji na temat szefa MON. SA stwierdził, że ustalenia dziennikarki odpowiadają stanowi rzeczywistemu, ale uznał, że publikacja narusza dobra osobiste ministra.

W czwartek Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Sędzia Bogumiła Ustjanicz w ustnym uzasadnieniu wskazała, że argumenty podniesione w skardze są "nieskuteczne". SN uznał, że w artykule zawarte są konkretne oskarżenia, ale nie ma podstaw, żeby sądzić, że te zarzuty są uprawnione.

Według SN dziennikarka miała prawo do kontroli i krytyki, co gwarantuje konstytucja, ale "nie powinno się poprzestać na relacji tylko jednej ze stron". Sąd wskazał, że w związku z tą publikacją nie dochowano należytej staranności. Wykonanie telefonu do rzecznika MON, w niedzielę, na dzień przed publikacją na pewno nie spełnia tych wymogów - wskazywała sędzia.

Jak podała wówczas "Rzeczpospolita", powołując się na b. szefa obsługi prawnej MON płk. rez. Artura Busza, wiceminister obrony Czesław Piątas posługiwał się nieważnym pełnomocnictwem. Resort obrony narodowej zapewnił wtedy, że - wbrew medialnym doniesieniom - pełnomocnictwo Piątasa do podpisywania decyzji jest ważne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj