Dziennik Gazeta Prawana logo

Areszt na polski żaglowiec zostanie uchylony

24 czerwca 2011, 20:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Areszt na polski żaglowiec zostanie uchylony
AP
Prawnicy reprezentujący właściciela kutra "Nova Spero" zgodzili się na zdjęcie aresztu z polskiego żaglowca STS "Fryderyk Chopin" w zamian za gwarancję zabezpieczenia ich roszczeń przez armatora - powiedziała PAP rzeczniczka armatora, firmy 3Ocean.

W tej sytuacji realna staje się możliwość wypłynięcia "Fryderyka Chopina" z portu w Falmouth jeszcze w piątek wieczorem.

"Mamy potwierdzenie strony roszczeniowej, że pismo, w którym godzi się na uwolnienie +Chopina+ z aresztu zostało przekazane urzędnikowi sądu morskiego, tzw. marshalowi" - powiedziała PAP Katarzyna Zając.

Wcześniej sąd orzekł, że nie widzi przeszkód uchylenia aresztu, jeśli strona roszczeniowa na to przystanie.

"Na sto procent o zdjęciu aresztu będzie wiadomo, gdy urzędnik sądowy postawi nogę na pokładzie. Wszystko zależy od szybkości działania marshala i jego biura" - dodała rzeczniczka 3Ocean.

Kuter "Nova Spero" odholował "Fryderyka Chopina" do kornwalijskiego portu Falmouth 29 października 2010 r., gdy w czasie rejsu na Karaiby przy sztormowej pogodzie żaglowiec stracił oba maszty 160 mil na południowy zachód od wysp Scilly. Na pokładzie znajdowało się 36 nastolatków "Szkoły pod Żaglami", którzy wrócili do Polski autokarem.

Właściciel kutra domaga się zapłaty za odholowanie. Reprezentujący go prawnicy wnioskowali o areszt jako rzeczowe zabezpieczenie roszczeń. O wysokości zapłaty, zgodnie z praktyką, rozstrzygnie sąd w osobnym postępowaniu w późniejszym terminie.

Praktyka sugeruje, że sąd dokonuje tzw. rozsądnej kalkulacji kosztów. Rzadko zaspokaja roszczenie w pełnej wysokości. Suma, której domaga się "Nova Spero", to jedna trzecia-jedna druga wartości statku.

Kapitan "Fryderyka Chopina" Andrzej Mendygrał powiedział PAP, że jeśli urzędnik sądowy nie stawi się wkrótce na pokładzie, będzie alarmował armatora.

"Fryderyk Chopin" chciałby wziąć udział w paradzie żaglowców z okazji polskiej prezydencji 30 czerwca, ale - jak zaznacza kapitan Mendygrał - "morze to nie tramwaj, nie da się dokładnie zaplanować, kiedy statek dopłynie na miejsce".

"Do Szczecina płyniemy jak najkrótszą drogą przez cieśninę Dover i kanał kiloński. Dokonujemy ostatnich czynności przy rejach zamontowanych w czwartek i piątek rano. Nastroje są tak dobre, jak mogą być dobre u zmęczonych ludzi" - zaznaczył.

Armator uregulował wszystkie rachunki, a statek ma skompletowane dokumenty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj