Lech Wałęsa powiedział, że czuje się "średnio, ale na pewno sprawa jest opanowana".
Wałęsa do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku trafił trzy tygodnie temu. Były prezydent skarżył się na ból żołądka i wysoką gorączkę.
Wychodząc ze szpitala nie chciał dłużej rozmawiać z dziennikarzami. Powiedział tylko kilka zdań zanim przyjechała winda. "Przy domu trzeba się trochę jeszcze podleczyć" - dodał. Poinformował, że do pracy wróci "gdzieś za miesiąc". "Ale oczywiście na krótko będę wpadał, ale nie za długo, bo muszę wydobrzeć".
Były prezydent opuszczał szpital w towarzystwie dwóch oficerów BOR. Widać, że Wałęsa jest osłabiony i wyraźnie schudł. Na 11.30 planowany jest briefing zastępcy dyrektora UCK, dr. Tadeusza Jędrzejczyka w sprawie pobytu b. prezydenta w szpitalu.