Dziennik Gazeta Prawana logo

Leje jak z cebra. A ziemia już nie przyjmuje wody

7 lipca 2011, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prawie pół tysiąca razy interweniowali w czasie ostatniej doby strażacy w związku z intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem. Najtrudniejsza sytuacja - według rzecznika Komendy Głównej PSP Pawła Frątczaka - była w woj. mazowieckim, podlaskim i lubelskim.

"W sumie strażacy interweniowali 470 razy. Najwięcej akcji - bo 333, związanych było z usuwaniem wody, m.in. z zalanych piwnic. W 96 przypadkach usuwaliśmy połamane przez wiatr drzewa" - powiedział Frątczak.

Z kolei w ponad 40 przypadkach strażacy zabezpieczali budynki zagrożone podtopieniami. "Nie miało to jednak związku z wylewaniem rzek, a z faktem, że w wielu miejscach opady były tak intensywne, że grunt nie był już w stanie przyjmować wody" - dodał rzecznik.

Jak zaznaczył najtrudniejsza sytuacja był na Mazowszu, Podlasiu i w woj. lubelskim.

"Dodatkowo nad miejscowością Dybła (woj. podlaskie) przeszła trąba powietrzna. Zerwała cztery dachy, w tym jeden z budynku mieszkalnego" - powiedział Frątczak.

Z danych straży pożarnej wynika, że mimo intensywnych opadów stany alarmowe rzek zostały przekroczone w trzech miejscach, na Kamiennej (woj. świętokrzyskie) i Wieprzu (woj. lubelskie).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj