Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak się gwiżdże na prawo. Kontrola e-hazardu tylko pozorna

18 lipca 2011, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tak się gwiżdże na prawo. Kontrola e-hazardu tylko pozorna
Shutterstock
Zagraniczni bukmacherzy prowadzą działalność w polskiej sieci bez zezwoleń, choć prawo tego zakazuje. Celnicy odpowiadają: nie mamy narzędzi, by zablokować te praktyki.

Po wejściu w życie nowelizacji ustawy hazardowej zakazującej e-hazardu pierwsze polskie firmy bukmacherskie składają wnioski o rejestrację działalności w sieci. Muszą ponieść z tego tytułu koszty. Równolegle donoszą na zagranicznych bukmacherów, którzy choć działają nielegalnie, nie kasują stron skierowanych do polskich graczy.

„Zarejestruj się już teraz! Zgarnij 350 PLN sport-bonus!” – zachęca jedna z największych firm oferujących zakłady bukmacherskie w sieci Bet-at-home. „Powrót na boiska! W piątek na niemieckich arenach futbolu rozpocznie się batalia, której celem jak zwykle będzie awans do elity. Startuje nowy sezon 2. Bundesligi!” – reklamuje się kolejny międzynarodowy serwis Bwin. Swojej polskiej strony nie skasował też BetClic czy Betsson.

Choć 14 lipca wszedł w życie zakaz organizacji gier hazardowych w internecie, to zagraniczne firmy nie wzięły tego do siebie. Nawet te organizujące zakłady wzajemne w sieci, którym otwarto furtkę i pozwolono na rejestrację działalności, nic sobie z tego nie robią. Ani nie kasują swoich stron skierowanych do polskich graczy, ani nie składają wniosków o zarejestrowanie w Polsce.

– Do tej pory cztery przedsiębiorstwa złożyły do nas takie wnioski – mówi Sylwia Stelmachowska, rzecznik służby celnej z Ministerstwa Finansów. – Wszystkie to polskie podmioty – dodaje.

Star-Typ Sport, jedna z polskich firm, tuż przed wejściem w życie nowego prawa, złożył do Urzędu Celnego w Częstochowie pismo, w którym „żąda podjęcia natychmiastowych działań kontrolnych mających na celu zwalczenie nielegalnego organizowania zakładów wzajemnych w sieci”.

Celnicy odpowiedzieli, jak ustalił „DGP”, że nie mają pojęcia, jak taka kontrola miałaby wyglądać. Urząd Celny z Częstochowy pisze: „głównie z powodu braku technicznych możliwości skutecznego pozyskiwania danych dotyczących uczestników gier oraz prawnych możliwości wszczęcia i prowadzenia postępowań przeciwko organizatorom tych gier prosimy o pomoc w ustaleniu metodyki sprawowania kontroli i zwalczania nieprawidłowości”. Równocześnie odpowiedź tę otrzymało Ministerstwo Finansów. Pytane przez nas, co zamierza z tym zrobić, tłumaczy, że celnicy mogą się opierać na kodeksie karnym skarbowym oraz ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną i że resort nie ma planów, aby kierować do nich szczegółowe wytyczne.

Nic dziwnego więc, że zagraniczni e-bukmacherzy zaostrzonym prawem zupełnie się nie przejmują. – Warunki w Polsce są nieprzemyślane i dyskryminujące. Nie mamy więc planów zarejestrowania tu naszego serwisu – mówi nam Matt Poschwald, rzecznik prasowy Betssona.

Firma w oficjalnym komunikacie tak tłumaczy swoją decyzję: „Jesteśmy od 2004 roku zarejestrowani na Malcie i wszystkie nasze działania podlegają maltańskiemu prawu. A jako operator licencjonowany przez UE mamy uprawnienia do działalności we wszystkich państwach członkowskich”.

Betsson, podobnie jak i inni zagraniczni operatorzy, uznaje polskie prawo za dyskryminujące zagraniczne firmy oraz niespójne z prawem unijnym. A że rynek e-hazardu rozwija się dynamicznie, nie mają zamiaru wycofywać się z Polski.

Jeszcze kilka lat temu działało w Polsce kilkunastu e-bukmacherów, dziś jest ich sporo ponad 30 – w większości to właśnie polskie mutacje zagranicznych portali. Wszystkie wciąż przyjmują zakłady w złotówkach, oferują fachową polskojęzyczną obsługę przez infolinię, e-mail lub przez czaty internetowe. Ilu dokładnie polskich graczy z nich korzysta, nie wiadomo, ale jak przyznaje Bet-at-home, tylko w tym zarejestrowanym na Malcie serwisie gra ponad 50 tys. Polaków.

PRAWO

Hazardowe zakazy

Nowe prawo zakazało organizacji gier hazardowych w sieci, ale umożliwia – po uzyskaniu zgody ministra finansów – urządzanie tam zakładów wzajemnych. Na podmioty świadczące takie usługi ustawa nakłada wiele ograniczeń, np. nie mogą one oferować zakładów osobom poniżej 18. roku życia., transakcje wynikające z zakładów mają być realizowane przez bank zarejestrowany w Polsce, a operator musi uiścić zabezpieczenie w wysokości 480 tys. zł i zobowiązany jest do sporych opłat za działalność. Służba Celna ma prawo wglądu w dane przesyłane za pomocą sieci teleinformatycznych w celu ścigania nielegalnego hazardu. Jelśli podejrzewa, że ktoś czerpie z niego zyski, może zablokować jego konto bankowe.

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 26 maja 2011 r. o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 134, poz. 779).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj