Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest ciąg dalszy głośnego procesu wicemarszałek Nowickiej

23 listopada 2011, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wanda Nowicka podczas pikiety przed siedzibą Sejmu w 2007 roku
Wanda Nowicka podczas pikiety przed siedzibą Sejmu w 2007 roku/Newspix
Jeśli ktoś myślał, że sprawa, którą Wanda Nowicka wytoczyła katolickiej publicystce już się zakończyła, był w dużym błędzie. Wicemarszałek Sejmu z Ruchu Palikota uruchomiła ciąg dalszy sprawy.

Nowicka poinformowała że złożyła apelację od wyroku sądu w procesie o pomówienie, jaki wytoczyła w 2009 roku katolickiej publicystce Joannie Najfeld. Chodziło wtedy o stwierdzenie Najfeld, że Nowicka jest na liście płac przemysłu providerów aborcji i antykoncepcji.

W akcie oskarżenia wniesionym 27 lutego 2009 roku adwokat Nowickiej argumentował, iż takie wyrażenie "może poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla rodzaju działalności".

Utajniony na życzenie Nowickiej proces wygrała Joanna Najfeld.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Nowicka pytana była, czy odwołała się od wyroku sądu. "Tak, została złożona apelacja" - odpowiedziała.

Na pytanie, czy złożyła także wniosek o odtajnienie akt sprawy, odparła: "Nie, ja nie mówiłam, że złożę wniosek o odtajnienie, natomiast uzasadnienie wyroku sądu jest na stronie Federacji (na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny) od ponad tygodnia".

"Gość Niedzielny", który dotarł do utajnionego wyroku, podał, że, kierowana przez Nowicką, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymywała pieniądze od koncernu farmaceutycznego produkującego środki antykoncepcyjne oraz od międzynarodowej organizacji, promującej aborcję i produkującej przyrządy do przerywania ciąży.

Na początku listopada Nowicka oświadczyła, że nie była i nie jest na liście płac przemysłu aborcyjnego. Jak podkreśliła, sąd uniewinnił Najfeld, bo uznał, że jej wypowiedź miała "charakter publicystyczny". "Oświadczam, że od ponad 20 lat działam na rzecz życia, zdrowia i praw kobiet. Wynika to z mojego najgłębszego przekonania, że jest to działalność etyczna, służąca dobru publicznemu, a przede wszystkim konieczna dla pomocy kobietom" - podkreślała Nowicka.

W opinii wicemarszałek, nie ma nic nagannego w fakcie, że kierowana przez nią Federacja "pozyskuje środki na realizację celów statutowych od legalnych instytucji, organizacji, fundacji czy sektora prywatnego".

Cała sprawa stała się przyczyną wniosku klubu Solidarna Polska o odwołanie Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj