Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina w katowickim centrum handlowym!

7 grudnia 2011, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W katowickim centrum handlowym "Silesia" 52-letni mężczyzna sterroryzował pracowników pistoletem. Klient galerii zaczął strzelać. Na szczęście nikogo nie zabił, ani też nie ranił. Mężczyzna jest już w rękach policji, nie wiadomo, czy miał pozwolenie na broń.

Kilka strzałów z broni ostrej oddał 52-letni mężczyzna w środę rano w supermarkecie w jednym z centrów handlowych w Katowicach. Został zatrzymany, nikomu nic się nie stało. Jak poinformował rzecznik śląskiej policji podinspektor Andrzej Gąska, 52-latek po kłótni z obsługą i wezwaniu ochrony wystrzelił kilka pocisków z pistoletu w ściany i sufit.

Według policji, sytuacja miała miejsce przed godziną 6 rano w czynnym całą dobę supermarkecie. W sklepie było o tej porze bardzo niewielu klientów. Jeden z nich podszedł w pewnej chwili do pracowników oburzony, że w innym miejscu nie było w tym czasie obsługi."Gdy na miejsce poproszono ochronę, poziom jego agresji wzrósł. Mężczyzna oddał kilka strzałów w ściany i w sufit. To była broń ostra, widać przestrzeliny. Ochroniarze po chwili obezwładnili mężczyznę i przekazali wezwanej podczas zdarzenia policji" - powiedział Gąska.

Policjanci zbadali zatrzymanego. Był pijany, miał niespełna 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyznę przewieziono do policyjnej izby zatrzymań. Zanim zostanie przesłuchany, będzie musiał wytrzeźwieć.

Wiadomo, że to 52-letni pracownik firmy ochroniarskiej. "Nie był to ochroniarz tego supermarketu" - zaznaczył Gąska. Mężczyzna miał pozwolenie na tzw. broń obiektową, czyli mógł jej używać tylko w miejscu pracy i podczas pracy. Po jej zakończeniu zobowiązany był do zdania broni. Nie wiadomo na razie, dlaczego tego nie zrobił. Policjanci wyjaśniają okoliczności zajścia i jego szczegóły. Supermarket pracuje normalnie, odgrodzony został tylko rejon, w którym padły strzały. Według Gąski, za wcześnie jeszcze, by mówić, jakie zarzuty mogą zostać postawione 52-latkowi. Nie wiadomo wciąż m.in. czy kierował ostrą broń w kierunku ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj