Byłemu posłowi Janowi K. został przedstawiony zarzut nakłaniania starosty augustowskiego Franciszka W. do przekroczenia uprawnień przy wydawaniu decyzji na budowę pensjonatu córek posła w miejscowości Bryzgiel nad jeziorem Wigry. Starosta był oskarżony w tej sprawie, ale w sierpniu ubiegłego roku został uniewinniony. Sędzia uznała wówczas, że nie ma dowodów na winę urzędnika, a bałagan w dokumentacji może świadczyć jedynie o "bezmyślności i głupocie urzędniczej". Prokuratura odwołała się od wyroku.

Reklama

Starosta - według organów ścigania - miał sporządzić nową dokumentację dotyczącą samowoli budowlanej córek posła na wzór starej - w celu jej legalizacji. Dom z pensjonatem po przeróbce miał mieć 369 metrów kw. powierzchni użytkowej, a nie 152 metry - jak we wcześniejszej decyzji.

Jak poinformował Kozub, do tej pory nie można było posłowi przedstawić zarzutów ze względu na chroniący go immunitet. Dodał, że dalszy los i czynności w śledztwie będą zależały od kolejnego wyroku w toczącej się sprawie.

Proces apelacyjny ma odbyć się pod koniec stycznia w Sądzie Okręgowym w Suwałkach. Córkom posła, oprócz ojca i starosty, miał pomagać również jeden z urzędników starostwa, Bogdan G. Jego również sąd pierwszej instancji uniewinnił.

Sprawa wyszła na jaw, kiedy sąsiedzi córek posła zaprotestowali przeciwko większej budowie. Sprawą zajęło się CBA. Kobiety zostały skazane. Musiały także oddać część dotacji z Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku, przyznanej na ten cel.