Dziennik Gazeta Prawana logo

Klich: Żałuję, że zostałem w to wmanewrowany

16 stycznia 2012, 20:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Klich: Żałuję, że zostałem w to wmanewrowany
Newspix
Dziwi mnie milczenie Rosjan, ale oni nie są zbyt szybcy w odpowiedziach. Powinni teraz dostarczyć prokuraturze niezbitych dowodów. Ja nigdy nie wierzyłem do końca ani Rosjanom, ani polskim ekspertom - mówił w "Faktach po faktach" na antenie TVN 24 były akredytowany przy MAK pułkownik Edmund Klich

- mówił Klich, komentując doniesienia ws. tego, że w wyniku sprawdzenia stenogramów nie zidentyfikowano jak wcześniej podawano. 

W maju 2010 roku Klich powiedział, opierając się na przeprowadzonych badaniach, że gen. Andrzej Błasik przebywał w kokpicie Tupolewa. J- tłumaczył w TVN 24.

Edmund Klich tłumaczył też doniesienia nt. tego, że we krwi gen. Błasika wykryto ślady alkoholu.  (..) On był pasażerem, trzeba by wtedy było podać też informacje o innych pasażerach. Uważam podanie tej informacji za niestosowne - dodał.

Apel do Tuska: Stać go na lans, to niech teraz broni imienia Błasika>>>

Podsumowując Klich stwierdził, że uważa, iż nie było żadnego spisku, że nie było żadnych wybuchów. To była normalna katastrofa lotnicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj