O komentarz do nowych zapisów rozmów z kokpitu tupolewa wiceszefa MAK Olega Jermołowa poprosiło TVN24. - stwierdził jedynie zastępca Tatiany Anodiny.
Tymczasem TVN24 zaobserwowało, że w czasie weekendu na stronie MAK niedostępne były pliki PDF z m.in. raportem końcowym, a także do dokumentu mówiącego o możliwej obecności osoby niepożądanej w kokpicie załogi. Wszystkie linki zaczęły działać w poniedziałek.
O tym, że MAK powinien zweryfikować obecną wersję swego raportu, mówił w Radiu ZET ekspert prawa międzynarodowego, prof. Marek Żylicz. ć - mówił. Jego zdaniem poprawki należy też wprowadzić do raportu Millera, choć rewelacje biegłych nie mają wpływu, zdaniem profesora, na ocenę przyczyn.
- tłumaczył Monice Olejnik prof. Marek Żylicz. - dodał.
Jak doszło do błędnej identyfikacji głosu generała? Ekspert wyjaśnia, że podczas pierwszych odczytów głos rozpoznawano na podstawie oceny ludzi, którzy znali dowódcę Sił Powietrznych. Tymczasem dokładniejsza analiza zmieniła identyfikację mówiącego.
Kto odpowiada za te błędy? Ci, którzy naciskali na jak najszybsze opublikowanie raportu Millera: - zauważa profesor.