Ksiądz Jarosław Kwiecień był wśród setek mieszkańców Sosnowca, którzy od rana odwiedzali miejsce, gdzie znaleziono ciało półrocznej dziewczynki. Ludzie zapalają tam znicze, zostawiają zabawki i maskotki. Niektórzy modlą się. Inni w ostrych słowach krytykują matkę dziewczynki, podejrzaną przez prokuraturę o nieumyślne spowodowanie śmierci Magdy.
- stwierdził ksiądz Kwiecień.
- dodał rzecznik kurii. Prosił, by pochopnie nie osądzać rodziców dziewczynki.
Wcześniej, gdy trwały poszukiwania Magdy i jej rzekomego porywacza, sosnowickie wspólnoty modlitewne apelowały o modlitwę w intencji odnalezienia dziewczynki. Ksiądz Kwiecień przypomniał, że matka Magdy należała do kilku wspólnot modlitewnych. Ostatnio nie należała już jednak do żadnej takiej wspólnoty.
- powiedział duchowny.
Zaginięcie Magdy zgłoszono 24 stycznia. Matka utrzymywała, że dziewczynka została uprowadzona. W czwartek przyznała w rozmowie z prywatnym detektywem, że porwania nie było, a dziecko zmarło w wyniku wypadku. W piątek wskazała policjantom miejsce ukrycia ciała. Prokuratura postawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i będzie wnioskować o jej aresztowanie. Katarzynie W. grozi do pięciu lat więzienia.