Łódzcy śledczy postawili siedemnastolatkowi z Łodzi zarzuty znieważenia posła Roberta Biedronia po sobotnim Marszu Równości. Poseł na zachowanie nastolatka poskarżył się policji.
- tłumaczy "Wprost" rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania. Chłopak, jak tłumaczy śledczy, usłyszał Roberta Biedronia.
Zajście miało miejsce w sobotę. Odbyły się wtedy dwie manifestacje - prawicowy Marsz Normalności, jak też Marsz Równości. Po manifestacjach chłopak, zdaniem policji, zaatakował posła. Ten poskarżył się śledczym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wprost.pl
Zobacz
|