Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn ministra zdrowia trafił do szpitala. Wymagał pilnej pomocy

12 maja 2012, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Syn ministra zdrowia trafił do szpitala. Wymagał pilnej pomocy
Damian Burzykowski / newspix.pl
Stawał w obronie rodziców i ich prawa do opiekowania się dziećmi w szpitalach, gromił szpitale, które nie zapewniają im do tego warunków. Teraz minister zdrowia Bartosz Arłukowicz miał okazję przekonać się, jak jest naprawdę.

W czwartek w nocy do szpitala w Szczecinie, na oddział chirurgii, trafił 10-letni Maksymilian, syn Bartosza Arłukowicza. Żona ministra zdrowia spędziła całą noc na szpitalnym krześle. Musiała, bo tylko tyle szpital był w stanie jej zaoferować. - - wyjaśnił "Faktowi" lekarz ze szczecińskiego szpitala.

Nie była to kwestia urazowa, ale Maksymilian Arłukowicz wymagał nagłej pomocy. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. - - powiedziała w piątek rano pracownica szpitala.

Bartosz Arłukowicz, zanim został politykiem i ministrem, pracował właśnie w tym szczecińskim szpitalu. Ale jego rodzina nie mogła liczyć na żadne przywileje - zauważa "Fakt".

Czytaj także: Kwaśniewska spaliła pamiętniki. Co chciała ukryć? >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj