Dziennik Gazeta Prawana logo

Co BOR robi na wojnie? Prowadzi bimbrownię i bierze sterydy

14 czerwca 2012, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co BOR robi na wojnie? Prowadzi bimbrownię i bierze sterydy
Shutterstock
Sterydy, skażona żywność i woda, brak dyscypliny i nadzoru przełożonych - tak, według "Naszego Dziennika", wygląda codzienność funkcjonariuszy BOR na placówkach wojennych poza granicami kraju.

Według gazety szefostwo BOR nie radzi sobie z nadzorem nad realizacją zadań ochronnych na placówkach zagranicznych o podwyższonym stopniu ryzyka. "NDz" opisuje m.in. dramatyczny przypadek funkcjonariusza służącego w Kabulu, u którego zdiagnozowano ciężką zakrzepicę żył. Podobny przypadek miał miejsce kilka miesięcy temu w Pakistanie. Ofiarą był również funkcjonariusz BOR.

Do powstania zakrzepicy mogą przyczynić się sterydy, które niektórzy funkcjonariusze BOR przyjmują, chcąc uzyskać szybki przyrost masy mięśniowej, mówi dr Anna Gręziak.

- - powiedział gazecie funkcjonariusz, który służył w zagranicznych misjach.

Zdaniem płk rez. Andrzeja Pawlikowskiego, szefa BOR w latach 2006-2007, problemem powinna zająć się Najwyższa Izba Kontroli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj