e – uważa były minister transportu Jerzy Polaczek.
Plan kontroli, o której zdecydowało kierownictwo NIK, opisuje rzecznik izby Paweł Biedziak: je.
Póki co wiadomo tylko tyle, że linie zależne od Amber Gold nie starały się o nową koncesję, lecz wykupiły dwóch istniejących wcześniej przewoźników: Jet Air oraz Yes Air. – – wyjaśnia Katarzyna Krasnodębska, rzecznik ULC.
Według prawa lotniczego członkowie władz spółki muszą przedstawić zaświadczenia o niekaralności. Marcin P. co prawda nie zasiadał w zarządzie linii, ale był w tym czasie prezesem Amber Gold – głównego udziałowca OLT. Tego jednak EmfazaULC już nie zweryfikował. – W ten sposób nawet Osama Bin Laden mógłby zostać w Polsce właścicielem linii lotniczych – komentuje jeden z oficerów zaangażowanych w śledztwo dotyczące Amber Gold i OLT.
Ponadto prawo lotnicze nakłada na przewoźników surowe obowiązki. Muszą między innymi przedstawiać plany finansowania działalności nawet na trzy lata do przodu. Rzecznik ULC nie odpowiedziała wprost na nasze pytanie, czy linie OLT dostarczyły takie dokumenty. Jednak z jej obszernej odpowiedzi można wywnioskować, że kierownictwo ULC nie zażądało ich, gdyż chodziło wyłącznie o odnowienie koncesji, a nie wydanie nowej. Innymi słowy przyjęto, że OLT będą realizowały plany finansowania przedstawione przez Jet Air i Yes Air.
– zapewnia Katarzyna Krasnodębska.
Dopiero po wybuchu afery Amber Gold minister transportu Sławomir Nowak opublikował projekt nowego rozporządzenia, które uszczegóławia i zaostrza warunki, jakie musi spełnić przewoźnik, aby otrzymać koncesje od ULC.