33 osoby zatrzymane, przechwyconych 45 sztuk broni długiej, 30 krótkiej i ponad 9 tys. sztuk amunicji - to efekt akcji policji wymierzonej w handlarzy bronią. Według nieoficjalnych informacji PAP zbliżonych do sprawy, z arsenału mógł korzystać gang kantorowców. Jak powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski to największa tego typu akcja policji w ciągu ostatniego półrocza; przeprowadzona na terenie trzech województw - świętokrzyskiego, mazowieckiego i śląskiego.
- powiedział Sokołowski.
Jak dodał w akcji wzięło udział w sumie kilkuset funkcjonariuszy. Operacja trwała kilka dni. - dodał Sokołowski. W arsenale znalazły się m.in. karabiny automatyczne, strzelby, rewolwery oraz broń własnej konstrukcji czyli tak zwane samoróbki lub samodziały. Były też lufy, zamki i inne części umożliwiające budowę broni.
- poinformował rzecznik. Kilka osób usłyszało już zarzuty i zostało aresztowanych. - dodał. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, broń z tego źródła mogła być wykorzystywana m.in. przez jeden z najbrutalniejszych gangów w Polsce - gang kantorowców. Przestępcy napadali na kantory w Małopolsce i m.in. w woj. świętokrzyskim. Jak donosiły media mogli mieć na swoim koncie nawet kilkadziesiąt zabójstw - dwaj członkowie grupy zostali skazani na dożywocie, jeden na 15 lat więzienia.
U zatrzymanych policjanci znaleźli też 3 kg amfetaminy, ponad 230 gramów marihuany oraz 84 krzaki prawdopodobnie konopi indyjskich.