Wysłuchania w tej sprawie chciał klub radnych PiS. Chodzi o koncepcję pomnika, który tworzyłoby 96 nieregularnie rozmieszczonych reflektorów zainstalowanych w chodniku przed Pałacem Prezydenckim.
Jak powiedział przewodniczący klubu radnych PiS Maciej Wąsik, pomnik światła to ważna próba upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. Koncepcję określił jako , choć zaznaczył, że budzi ona kontrowersje. Powiedział, że podczas wysłuchania publicznego na posiedzeniu komisji kultury i promocji miasta autor projektu architekt Paweł Szychalski opowiedziałby m.in. o jego genezie.
Projekt uchwały otrzymał negatywną komisji kultury i promocji miasta. Przeciwne wysłuchaniu ws. koncepcji pomnika były kluby PO i SLD. Za jego odrzuceniem zagłosowało 34 radnych; przeciwnych odrzuceniu było 8 radnych; jedna osoba wstrzymała się od głosu.
- powiedział Andrzej Golimont z klubu radnych SLD. Golimont pokazał radnym zdjęcie projektu architekta pracującego dla Adolfa Hitlera Alberta Speera "Katedra Świateł". - zaznaczył. Dodał, że projekt ma negatywną opinię konserwatora zabytków.
Z kolei przewodniczący klubu PO Jarosław Szostakowski mówił, że procedura dotycząca budowy pomników nie zakłada popularyzacji tej czy innej koncepcji. - powiedział.
W projekcie uchwały zaznaczono, że wysłuchanie publiczne ws. koncepcji "Pomnika światła" miałoby się odbyć na zwołanym tylko w tym celu posiedzeniu komisji kultury i promocji miasta.
Projekt pomnika światła powstał w Internecie, w przestrzeni wirtualnej; został zaprezentowany w kwietniu ub. roku. Pomysł poparła m.in. córka prezydenckiej pary Marta Kaczyńska. Koszty powstania pomnika światła miałaby pokryć zbiórka społeczna zorganizowana przez specjalnie powołaną w tym celu fundację.