W tym roku, połowa zebranych pieniędzy zostanie przeznaczona na wsparcie terapii noworodków i niemowląt. Druga połowa wesprze oddziały geriatryczne i zakłady opiekuńczo-lecznicze. Aby wspomóc Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, można przede wszystkim wrzucać pieniądze do specjalnych puszek.

Reklama

Można też zapalić piksele na e-Sercu, dostępnym na stronie e-serce.wosp.org.pl, lub wziąć udział w licytacji złotych kart i złotych serduszek. Na stronie aukcje.wosp.org.pl można znaleźć kilkadziesiąt tysięcy produktów. Dochód z ich sprzedaży też zasili konto Fundacji.

21 incydentów związanych ze zbiórką pieniędzy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odnotowała policja. Biorąc pod uwagę dziesiątki tysięcy ludzi, którzy zbierają pieniądze, to tych incydentów jest naprawdę bardzo mało - mówi Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik prasowy komendy Głównej Policji. Mariusz Sokołowski dodaje, że chodzi nie tylko o kradzieże czy rozboje.

Przeczytaj wywiad z Owsiakiem, który wywołał burzę. Co powiedział o eutanazji?>>>>

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała poza granicami kraju

W Brukseli zaczęła grać już przed południem, kiedy na ulice wyjechał autobus zachęcający do udziału w niej. Polacy mieszkający w Belgii bardzo chętnie włączali się do akcji zbierania pieniędzy. Organizatorzy finału w belgijskiej stolicy mieli nadzieję, że uda im się zebrać więcej niż dwa lata temu, czyli ponad 43 tysiące euro. Oprócz pieniędzy zebranych na ulicach, konto Orkiestry zasilą też aukcje organizowane w przerwach koncertu. Do wylicytowania były między innymi - pamiątkowy medal z okazji przyznania Unii Europejskiej Pokojowej Nagrody Nobla, kalendarze z podpisami europosłów, koszulka z autografem Krzysztofa Hołowczyca, czy plakat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z autografami artystów.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Paryżu koncertowała już od czwartku. Pod patronatem żony Ambasadora RP w Paryżu Aleksandry Orłowskiej w Pałacu Monako, siedzibie polskiej placówki dyplomatycznej, odbył się koncert Marka Drewnowskiego a następnie aukcja dzieł sztuki artystów polskich, mieszkających w kraju i we Francji. Udało się zebrać ponad 7 tysięcy euro. To niemal dwa razy tyle ile w ubiegłym roku. Wczoraj Orkiestra koncertowała przez cały dzień w Szkole Polskiej, a w programie znalazły się między innymi warsztaty rysunku dla dzieci i młodzieży, które poprowadziła malarka Anna Kropiowska, koncerty muzyczne, lekcje tańca dla dzieci i dla dorosłych oraz kiermasz ciast. Wieczorem polscy artyści koncertowali na stateczku turystycznym kursującym po Sekwanie. Dziś zbierane były pieniądze na lodowisku przed Ratuszem Miejskim w Paryżu,a wieczorem zaplanowano koncert w polskim barze w stolicy Francji.

W 21. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy włączyli się też Polacy w Wielkiej Brytanii. Były koncerty, zbiórka pieniędzy, a będzie też łączenie z Warszawą. W tym roku w Londynie działało stu wolnontariuszy, którzy kwestowali w sklepach polskich, w kościołach i na zorganizowanych imprezach. W Londynie zagrał między innymi zespół "My riot" i cztery inne kapele. Jednak londyński finał to nie tylko muzyka. Były pokazy mody, wystawy artystycznych zdjęć i grafik oraz dobre jedzenie. Organizatorzy spodziewali się, że w finale weźmie udział około półtora tysiąca osób.

Na Białorusi w finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w role wolonatriuszy wcielili się polscy aktywiści społeczni. Mieczysław Jaśkiewicz, prezes Związku Polaków na Białorusi nie uznawanego przez miejscowe władze rozpoczął objazd kół terenowych na zachodniej Białorusi. W trakcie spotkań w Wołkowysku, Raduniu, Lidzie, czy Brześciu przez najbliższe dni będzie nagłaśniać akcję. Aktywiści jego organizacji zamierzali również informować o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy po mszach w kościołach. Polacy z Białorusi postanowili przyłączyć się do akcji Jurka Owsiaka gdyż sami też otrzymują pomoc z naszego kraju. Ze względu na rozproszenie kół terenowych jego organizacji akcja wspierania świątecznej Orkiestry na Białorusi potrwa około 3 tygodni.

W Stanach Zjednoczonych, ze względu na różnicę czasową, dopiero teraz rusza 21. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Chicago, gdzie mieszka najwięcej Polaków, znajduje się jeden z największych sztabów zagranicznych Orkiestry. Pieniądze będzie tu zbierało około stu wolontariuszy. Odbędą się także dwie bardzo duże imprezy. W Chicago w polskich sklepach zbiórki pieniędzy trwają już od kilku dni. Na południu miasta, gdzie licznie zamieszkują górale, kwesty i licytacje odbędą się w jednej ze znajdujących się tam góralskich restauracji. Na północy szefowie chicagowskiego sztabu Orkiestry zapraszają na imprezę do polskiego centrum kultury Copernicus Center, która potrwa około 10 godzin.
W ubiegłym oku na rzecz orkiestry w Stanach Zjednoczonych Polonusi przekazali ponad sto tysięcy dolarów.

Żołnierze i pracownicy wojska na misjach w Afganistanie i Kosowie grają razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Od rana prowadzona była zbiórka pieniędzy dla Orkiestry.
W bazach w Afganistanie licytowane były m.in. pamiątkowe ryngrafy, monety, maskotki, piłki z autografami generałów. Wśród żołnierzy, sporym zainteresowaniem w licytacjach cieszyły się atrakcje: strzelanie z 152mm armato haubicy Dana, lot śmigłowcem z certyfikatem czy też wylot do Kabulu na zakupy. Ten ostatni wylicytowano za 1400 dolarów.
Wszyscy, którzy przyłączyli się do akcji mogli skosztować wojskowej grochówki.