Kapitan Woźniak to pierwszy żołnierz GROM, który zginął w czasie akcji. "Wprost" próbuje dociec, dlaczego i jak do tego doszło.
Podczas akcji w Afganistanie zginał jeden gromowiec, a dziewięciu zostało rannych. Takiej porażki jednostka GROM do tej pory nie poniosła - pisze "Wprost".
Kilkunastu gromowców uczestniczyło w akcji w miejscowości położonej kilkanaście kilometrów od polskiej bazy w prowincji Ghazni. W pobliżu budynku, w którym ukrywali się talibowie, zostali ostrzelani i zaatakowani granatami. - - relacjonuje tygodnik.
Co się stało z Abdulem Rahmanem, którego mieli zatrzymać gromowcy? Tego nikt nie wie. Prawdopodobnie, on i inni zatrzymani, trafili w ręce Amerykanów.
- mówi Magdalenie Rigamonti, pułkownik Piotr Gąstał, dowódca GROM.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Powiązane