Dziennik Gazeta Prawana logo

GPS w śmieciarce? Tak chce śledzić ministerstwo

2 lipca 2013, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Śmieciarka
Śmieciarka/Shutterstock
Właściciele wysypisk mówią, że trafia do nich coraz mniej odpadów. Różnica zostaje w polu. Tymczasem ministerstwo chce kontrolować śmieciarki za pomocą GPS.

Nadajniki GPS w śmieciarkach, kary finansowe, wykreślenie z rejestru – to główne straszaki na nieuczciwe firmy wywożące śmieci. Od wczoraj gminy formalnie przejęły odpowiedzialność za śmieci wytwarzane na ich terenie. Miały również wybrać w przetargach firmy, które zajmą się ich wywozem i zagospodarowaniem. Wiele przedsiębiorców walczących o kontrakty (a często o przetrwanie) oferowało stawki za wywóz odpadów balansujące na granicy opłacalności. W konsekwencji może się okazać, że część śmieci dalej będzie znikała w lasach. Kary za takie działanie są symboliczne.

– tłumaczy Monika Kita z Ministerstwa Środowiska.

Szef tego resortu Marcin Korolec przekonuje, że to niejedyny straszak na nieuczciwe firmy. – – mówi "DGP" minister środowiska.

Problem w tym, że gminy niespecjalnie są zainteresowane aż tak daleko idącą kontrolą firm śmieciowych. – – mówi Sławomir Bykowski, burmistrz Radziejowa (woj. kujawsko-pomorskie). Dodaje, że gmina ma na razie inne problemy, takie jak ściągalność opłat śmieciowych.

Prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami Dariusz Matlak jest zdania, że konieczność dostosowania się firm do nowych wymagań nie będzie dużym problemem. – – mówi.

Przyznaje jednak, że ściślejsza kontrola firm jest konieczna. – – mówi prezes PIGO. Firma przywożąca śmieci do RIPOK musi zapłacić ok. 300 zł za tonę. Tymczasem pozbycie się śmieci w nielegalnych instalacjach lub zmiana klasyfikacji śmieci poprzez nadanie im odpowiednich kodów obniża te koszty nawet do kilkudziesięciu złotych. Nie wspominając już o pokątnym wyrzucaniu odpadów w lesie.

Kontrolą tego, gdzie firmy wywożą śmieci, chciały się zająć straże miejskie i gminne. Nie przystało na to. – czytamy w projekcie rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z 9 maja 2013 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Dodatkowo resort jest zdania, że płacenie grzywien w wysokości 500 zł może być dla nieuczciwej firmy i tak korzystniejsze niż dostarczanie śmieci do wyznaczonych miejsc.

Minister Korolec przypomina, że 16 lipca w gminach ruszą kontrole inspekcji ochrony środowiska. –– mówi minister.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj