Blisko 100 ciągników zablokuje jutro Szczecin w godzinach szczytu. Zachodniopomorscy rolnicy przyłączają się w ten sposób do ogólnopolskiego protestu związków zawodowych w Warszawie. Manifestujący są niezadowoleni z braku realizacji postulatów, które podpisano po przeszło dwumiesięcznym proteście zimowym w Szczecinie. Sprzeciwiają się wyprzedaży polskiej ziemi zagranicznym gospodarzom i żądają interwencji rządu na rynek zbóż.

Edward Kosmal, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Solidarności Rolników Indywidualnych wyjaśnia: Brak reakcji rządu, żeby ustabilizować rynki, choć ma w zasobach Agencji Rynku Rolnego spółki skarbu państwa, które dysponują magazynami o powierzchni prawie miliona ton. One mogły w sposób zdecydowany zapobiec drastycznemu obniżeniu cen”.

Według szefa zachodniopomorskiej rolniczej "Solidarności" tegoroczne żniwa wykończyły rolników finansowo, niektórym gospodarstwom może grozić bankructwo. Nie pomoże tu nawet pomoc z Unii Europejskiej na poziomie 29 miliardów złotych - tłumaczy Edward Kosmal. Cena rzepaku spadła o 700 zł za tonę, co spowodowało że 15 - 16 miliardów nie wpłynie do kasy rolników. Jeżeli mówi się, że produkcja zbóż jest na poziomie 24-26 milionów ton, licząc że spadek na każdej tonie jest o 300 zł, to jest 75 miliardów. Reasumując: prawie 90 miliardów rolnicy zostaną pozbawieni wpływów do gospodarstw - dodaje.

Jutrzejszy protest rozpocznie się (godz. 11) na Wałach Chrobrego. Następnie ciągniki ruszą pod Agencję Nieruchomości Rolnych. Przejadą głównymi arteriami miasta: aleją Wyzwolenia i Piastów, do Bramy Portowej, by wrócić pod Urząd Wojewódzki. Tu protestujący wręczą wojewodzie petycję adresowaną do premiera Donalda Tuska. Manifestacja ma się zakończyć około godz. 19.