Pracownia Millward Brown przeprowadziła specjalny SONDAŻ na zlecenie "Gazety Wyborczej". Pytanie brzmiało:
Badani mogli wskazać dwie odpowiedzi, a do wyboru mieli: błąd pilotów lub kontrolerów lotu, zamach, spisek przeciwko prezydentowi, naciski na pilotów, aby lądowali bez względu na trudne warunki, ogólny bałagan w instytucjach odpowiedzialnych za lot, inna przyczyna, nie wiem, trudno powiedzieć.
Okazało się, że zamach lub spisek wierzy 23 proc. badanych. To więcej niż przed rokiem (17 proc.) i dwa lata temu (12 proc.). "GW" podkreśla jednak, że w tym przypadku ankietowani wykazali się brakiem konsekwencji. Ci, którzy wybrali opcję zamachu, wskazali też na inne, sprzeczne z zamachem przyczyny.
15 proc. - naciski na pilotów, 14 proc. - ogólny bałagan, a 4 proc. - błąd pilotów lub kontrolerów.
W porównaniu z zeszłym rokiem wzrosła także grupa "niezamachowych" respondentów - z 21 proc. do 30 proc. - błędy pilotów lub kontrolerów i z 25 proc. do 32 proc. - naciski na pilotów.
- skomentował prof. Janusz Czapiński.
Przyczyny katastrofy smoleńskiej:
- Naciski na pilotów - 32 proc.
- Błąd pilotów lub kontrolerów - 30 proc.
- Ogólny bałagan - 29 proc.
- Zamach lub spisek - 23 proc.